potraficie się przetrenować do tego stopnia, że zakwasy uniemożliwiają poruszanie się? jak poradzić sobie z zakwasami? co zrobić, żeby ich po prostu nie mieć?
chyba trzeba uważać właśnie na to ile się ćwiczy, ale jak już się zakwasy zrobią, to dobry jest gorący prysznic. w zasadzie to trzeba to przeczekać, bo dobrej rady nie ma